CAD W RUCHU

Instrukcja serwisowa z pliku CAD: cykl chwytaka w dwudziestu sekundach

Z jednego STEP chwytaka (10,9 MB, 157 brył, 46 nazw części) wyszła animacja cyklu zamknij-otwórz i rozłożenie do montażu. Serwis widzi kolejność i ruch, nie tylko rysunek.

Instrukcja serwisowa z pliku CAD to ten sam plik, który konstruktor wysłał do produkcji, tylko ustawiony w ruch: najpierw cykl pracy, potem rozłożenie części w kolejności montażu. Sprawdziłem to na chwytaku równoległym z otwartego repozytorium actuated-umi-gripper, licencja MIT. Jeden STEP, 10,9 MB, 157 brył, zapisany w AP242 z 46 nazwami części w środku, między innymi 430_Horn i Board.

Cykl jest prosty: każdy palec przejeżdża 18 mm i wraca. Skok jest parametrem scenariusza wpisanym po obejrzeniu pliku; czy zgadza się z prawdziwym chwytakiem, potwierdza konstruktor, nie ja. Rozłożenie wzdłuż osi zespołu rozsuwa części proporcjonalnie do ich położenia, więc widać, co leży na czym, bez zgadywania kolejności.

Co dostaje serwis, czego nie da rysunek

Rysunek złożeniowy mówi, gdzie część jest. Animacja mówi, w jakiej kolejności ją zdjąć i którędy wychodzi. Przy chwytaku widać to w ujęciu z rozłożeniem: korpus, serwo, dwa palce, prowadnice i śruby M3 rozjeżdżają się wzdłuż jednej osi, więc warstwa, którą trzeba zdjąć pierwszą, jest po prostu najdalej. Na rysunku ten fakt trzeba wyczytać z przekroju; w ruchu widać go bez czytania.

Drugi zysk to skala. Chwytak ma 191 na 105 na 307,6 mm, ale najmniejsze bryły mają po 4,3 mm³. W animacji zbliżenie na palec dostaje osobne ujęcie, więc drobne elementy nie giną w widoku całości. Pięć ujęć, 20 sekund: odsłonięcie, rozłożenie, zbliżenie, cykl zamknij-otwórz, obrót do widoku z góry.

Koszt czasu po mojej stronie: 500 klatek w 48 próbkach na klatkę policzyło się w 12 minut na komputerze z procesorem Apple M5 Pro. Wersja na stoisko i wersja do instrukcji to ten sam render, inaczej pocięty.

Czego animacja nie zastąpi

Nie zastąpi wartości momentów, tolerancji ani procedury bezpieczeństwa. Te dane są w dokumentacji klienta i w niej zostają; animacja jest do niej odnośnikiem, nie źródłem. Nie pokazuje też sił: chwytak w filmie zamyka się tak samo na pustej szczęce i na przedmiocie, bo to ruch poglądowy, nie symulacja.

Jeśli w firmie jest SOLIDWORKS Composer albo podobne narzędzie, prostą instrukcję zrobi konstruktor sam i to jest uczciwa alternatywa. Zlecenie na zewnątrz ma sens, gdy instrukcja ma być jednocześnie materiałem na targi i na stronę, z jednego pliku i jednym scenariuszem. Wtedy pracuję na Waszym STEP tak, jak tu na chwytaku: plik, brief w trzech zdaniach, efekt.